Słodkopierdzące wszędobylskie
zdjęcia dzieci na portalach społecznościowych dobitnie świadczą o poziomie
rozwoju ich rodziców. Najwyraźniej swój cel życiowy osiągnęli decydując się na
potomstwo (najczęściej jednak będące dziełem przypadku) i osiągnięcie to pragną
zamanifestować całemu światu. Świat jednak więcej zyska, gdy czas potrzebny na
wykonanie zdjęcia i publikację na portalu rodzic przeznaczy na rzeczywiste
potrzeby dziecka. Dzięki temu zadba o jego prawidłowy rozwój intelektualny.
Wówczas szybciej będzie mógł spytać dziecko czy życzy sobie udostępniania
swojego wizerunku w sieci, a ono – umiejąc już mówić – mu odpowie. Jakbyś
zareagował, gdyby Twoje dziecko zrobiło profil na fejsie „Mój stary przed
pogrzebem” i publikowało zdjęcia z opisami chorób, które przechodzisz?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zapraszam do komentowania wszystkich! Zarówno hejterów i spamerów. Stosujcie jednak pisownię w sposób pozwalający na zrozumienie treści.