wtorek, 19 stycznia 2016

Iżbym ujebał się zupą!?



W pracy mamy normalnie wyposażoną kuchnię, a w niej duży stół, przy którym usiąść może około dwudziestu osób. Jest regulaminowy zakaz spożywania czegokolwiek przy stanowiskach komputerowych, więc z reguły tworzą się kilkuosobowe grupy, udające się o różnych porach na posiłek.
Podczas wczorajszej przerwy obiadowej, najzwyczajniej w świecie jem sobie, jem (ja też!, ja też! – słyszę w myślach dopowiadający głos współbiesiadników) pyszny domowy żurek, aż tu nagle mych uszu dobiega pełne charyzmy, jakże wyraziste i wycelowane we mnie stwierdzenie kolegi:
„ujebałeś się zupą” – rzekł, wskazując na zabrudzoną klapę mojej marynarki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania wszystkich! Zarówno hejterów i spamerów. Stosujcie jednak pisownię w sposób pozwalający na zrozumienie treści.