czwartek, 31 grudnia 2015

Księżniczki kupy nie robią. Ale zwykłe baby.... Paaanie, te to sraaaają na potęgę.



Temat jakże aktualny, zwłaszcza w sylwestrowy wieczór.

O kiblu w pracy w kilku punktach:

- są dwa pomieszczenia służbowe, czyli dwa kible damski i męski. Wewnątrz one są oddzielone ścianą z pół cegły i kończy się ta ściana pół metra od sufitu;
- i słychać często jak zapierdala baba w chodakach, otwiera drzwi kluczem, ale tak w agresywny, hałaśliwy sposób, jakby to jojo* biegł;
- wpada, słychać rozwijanie papieru z rolki, trzaski klapy kibla i przynoszącego ulgę bąka;
- i potem ponowny hałas, procedura użycia papieru, trzaskanie klapą, rozbijanie się po kabinie, otwieranie kranu, korzystanie z ręcznika papierowego (dźwięk charakterystyczny) i wrzucanie go do kubła, takiego z klapą, co się obija o ścianę;
- i słychać jeszcze sprężynę od mechanizmu otwierania klapy kubła;
- i trzaśnie taka drzwiami, zamyka i lezie z powrotem;
- czasem se napełni czajnik;

Zdołałem jeszcze zaobserwować, iż podobnie jak w urzędach, funkcjonują kible w placówkach służby zdrowia. A jak jest u Was?


















*jojo, to ksywa mojego dawnego kolegi, który będąc grubym człowiekiem nadawał się do wielu historii jako model porównawczy.

piątek, 11 grudnia 2015

Eminencjo, przewielebni księża biskupi, księże celebransie, magnificencjo, proszę księdza, ty chuju



Utrzymując konwencję „już Kazik Staszewski śpiewał…” pragnę przypomnieć:
Już Kazik Staszewski śpiewał „najlepiej, gdy tłuszcza żre, pracuje i śpi. I jeszcze się rozmnoży czasem, wtedy żadnej myśli nie ma czasu pomyśleć…” Przypominam również, iż był to 1995 rok.
Dziś, gdy tłuszcza zdecydowała się otrzymać 500zł na dziecko kosztem 1000zł na kościół, również nie ma czasu pomyśleć. A i tym chętniej się rozmnoży czasem. Zaś frakcja skrajna tłuszczy, tzw. kwiat elektoratu – całe szczęście, że stojący już nad grobem – nie mogąc się rozmnożyć z racji wieku,  pójdzie nauczać innych miłości do bliźniego.  
Przypomnę jeszcze fragment z 2007 roku, gdzie w tekście piosenki zatytułowanej „Debata polityczna”, jeden z bohaterów – poseł Słony, udziela odpowiedzi na pytanie dotyczące kwestii zwolnienia od podatku pieniędzy dla posłów:
„Przenajświętsza matko, w niebiosach ty jedyna, co los Polski trzymasz             
Od głodu, trądu, wojny uchowaj nas, Boże
I pięćdziesiąt Zdrowaś Maryjo tak o każdej porze
A Żydów i cyganów wygnaj od nas, o Boże”
Jak widać, Kazik będąc doskonały obserwatorem rzeczywistości, pozwolił swojemu bohaterowi lirycznemu odpowiedzieć na postawione pytanie, a jakże – na temat.
Odnosząc się do współczesnej rzeczywistości dodałbym wers: łojczyznę wolną pobłogosław panie. Również na temat.