piątek, 11 grudnia 2015

Eminencjo, przewielebni księża biskupi, księże celebransie, magnificencjo, proszę księdza, ty chuju



Utrzymując konwencję „już Kazik Staszewski śpiewał…” pragnę przypomnieć:
Już Kazik Staszewski śpiewał „najlepiej, gdy tłuszcza żre, pracuje i śpi. I jeszcze się rozmnoży czasem, wtedy żadnej myśli nie ma czasu pomyśleć…” Przypominam również, iż był to 1995 rok.
Dziś, gdy tłuszcza zdecydowała się otrzymać 500zł na dziecko kosztem 1000zł na kościół, również nie ma czasu pomyśleć. A i tym chętniej się rozmnoży czasem. Zaś frakcja skrajna tłuszczy, tzw. kwiat elektoratu – całe szczęście, że stojący już nad grobem – nie mogąc się rozmnożyć z racji wieku,  pójdzie nauczać innych miłości do bliźniego.  
Przypomnę jeszcze fragment z 2007 roku, gdzie w tekście piosenki zatytułowanej „Debata polityczna”, jeden z bohaterów – poseł Słony, udziela odpowiedzi na pytanie dotyczące kwestii zwolnienia od podatku pieniędzy dla posłów:
„Przenajświętsza matko, w niebiosach ty jedyna, co los Polski trzymasz             
Od głodu, trądu, wojny uchowaj nas, Boże
I pięćdziesiąt Zdrowaś Maryjo tak o każdej porze
A Żydów i cyganów wygnaj od nas, o Boże”
Jak widać, Kazik będąc doskonały obserwatorem rzeczywistości, pozwolił swojemu bohaterowi lirycznemu odpowiedzieć na postawione pytanie, a jakże – na temat.
Odnosząc się do współczesnej rzeczywistości dodałbym wers: łojczyznę wolną pobłogosław panie. Również na temat.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania wszystkich! Zarówno hejterów i spamerów. Stosujcie jednak pisownię w sposób pozwalający na zrozumienie treści.