środa, 1 czerwca 2016

Fejsbuczenie

Ilekroć uczestniczę w dowolnej zbiorowej imprezie o charakterze kulturalnym, tylekroć obserwuję zniewolonych elektroniką i przymusem „bycia online” odbiorców. O ile w środkach transportu publicznego typowym widokiem są wpatrzone w ekrany smartfonów twarze, o tyle do teatru, czy na koncert przychodzi się w konkretnym celu, innym jednak niż korzystanie z telefonu. Zastanawia mnie  niemożność skupienia uwagi na tym co się dzieje na scenie przez cały czas trwania występu. Co gorsza, ta forma ADHD nie pozwala niektórym na delektowanie się przekazem przez marne kilka minut, ponieważ bycie online dostarcza tylu arcyważnych treści. Z kolei brak komunikowania światu relacji z wydarzenia oznacza najpewniej, że się go należycie nie przeżywa. Jeśli inni nie wiedzą, jak się bawię, to z pewnością bawię się źle. Taka sytuacja.
Skalę użytkowników fejsa można doskonale oszacować w ciemnym pomieszczeniu, gdy siedzi się na jakimś balkonie, albo piętrze. To taka zbiorowa samotność, bo każdy jest połączony z kilkusetosobową grupą znajomych z portalu, jednak siedzi obok innego podobnego sobie użytkownika i są wobec siebie zupełnie obcy. Bez umiejętności nawiązania jakiegokolwiek kontaktu, twarzą w twarz rzecz jasna. No, chyba, że dokonają odkrycia: „hej, mam Cię na liście znajomych”.
Ja w tym wszystkim dostrzegam jednak pozytywy. Skutkiem fenomenu niemowląt posiadających własne profile na FB będzie pokolenie uzależnionych od sieci, samotnych ludzi. Dzięki uzależnieniu, nie będą oni zainteresowani np. prowadzeniem samochodu, ponieważ czynność ta wymaga skupienia uwagi i zajmuje ręce, a więc znacząco utrudnia tworzenie postów, odpowiadanie na nie oraz pozostałe smartfonowe czynności typu „pobieranie apki”.  Mniej samochodów, to mniejsze korki i zdrowsze powietrze. Sam Zuckerberg tego nie przewidział.
Co ciekawe, żaden fejsbukowicz z twitterowiczem nie byliby w stanie przeczytać takiego wpisu do końca, bo przekracza 140 znaków i wymaga skupienia uwagi na dłużej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania wszystkich! Zarówno hejterów i spamerów. Stosujcie jednak pisownię w sposób pozwalający na zrozumienie treści.