Jednym z rozwiązań będzie
powiadomienie sms’em wszystkich znajomych osób o fakcie narodzin naszego
dziecka. Z reguły w odpowiedzi otrzymamy kilkadziesiąt lub kilkaset sms’ów o
treści „gratulacje” bądź podobnej. I tylko z grzeczności. Często zdarza się nam
infantylizować komunikat o fakcie narodzin, przypisując noworodkowi umiejętność
pisania sms’ów. Tylko jak zareagować na komunikat: „mam na imię Natalka,
dzisiaj przyszłam na świat - wprawdzie o dwa miesiące za wcześnie - ważę 780
gramów i najbliższe 7 tygodni spędzę w inkubatorze. W skali Apgar uzyskałam
całe dwa punkty”. Nieeee, przecież takimi dziećmi już się nie chwalimy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zapraszam do komentowania wszystkich! Zarówno hejterów i spamerów. Stosujcie jednak pisownię w sposób pozwalający na zrozumienie treści.