W przyszłym roku Wrocław ma być
Europejską Stolicą Kultury. Miasto ma w swoim kalendarium wiele wybitnych
wydarzeń kulturalnych, m.in. kojarzone
na świecie, cyklicznie odbywające się festiwale, np. Jazz nad Odrą.
Jestem niemal w 100% przekonany,
że wielu wydarzeniom kulturalnym towarzyszyć będzie oscypkowa jarmarczność, „regionalny”(!)
zespół ludowy, i kulturalna elita, dla której najlepiej jest najebać się
gównianym i drogim browarem pitym z plastiku w towarzystwie dymu z grillowanej,
biedronkowej kiełbasy. Plenerowe wydarzenia zapełnią się tancerzami tupiącymi
nogą w takt utworów, których przecież nie słuchają, lecz dobrze znają. To
poprzez, no, reminiscencję.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zapraszam do komentowania wszystkich! Zarówno hejterów i spamerów. Stosujcie jednak pisownię w sposób pozwalający na zrozumienie treści.