czwartek, 19 listopada 2015

Papierosy



Skoro palisz od liceum, poszedłeś na jakieś tam studia, a teraz pracujesz zawodowo, to trwa to już na tyle długo, że nie czujesz własnego smrodu. Rzucenie palenia nie jest trudne, o ile nie będziesz tego traktował jako pewnej straty (myśli typu „będzie mi brakowało papierosa”, bo zawsze towarzyszył on spotkaniom towarzyskim, porannej kawie i kupie, piwu, itp.), tylko spojrzysz na to w kategoriach zysku. Zyskasz siebie, kondycję, pieniądze, powonienie, smak, erekcję i wiele innych rzeczy. Zyski społeczne też za tym idą – zdrowszy podatnik, to lepszy podatnik;) pomimo, iż państwo straci część wpływów z akcyzy. Nie potrzebujesz do tego żadnych środków farmakologicznych, wsparcia substytutu nikotynowego, zmniejszania ilości wypalanych szlugów. Potrzebujesz tylko zrozumieć mechanizm uzależnienia i się od niego uwolnić metodą „na zdrowy rozum”. Nie myśl, że rzucasz palenie (bo podświadomie czegoś się pozbywasz – wspomniana strata) tylko, że przestajesz palić. Uda się za pierwszym razem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania wszystkich! Zarówno hejterów i spamerów. Stosujcie jednak pisownię w sposób pozwalający na zrozumienie treści.